Bali- targi i szkoła gotowania

feat

Przekopywałam się znów przez swoje nieskończone foldery zdjęć z podróży i nie pokazałam Wam jeszcze naszej przygody w szkole gotowania na Bali. Było to już kolejne take doświadczenie i znów wyjątkowo pozytywne. O tym, że ja lubię gotować wiadomo, ale reszta naszej ekipy raczej konsumuje niż gotuje w domu. Okazało się, że w szkole gotowania nieźle się bawili i naprawdę świetnie im szło. Tak jak w Tajlandii najpierw czekała nas wizyta na targu, a następnie gotowanie przez parę godzin w międzynarodowym towarzystwie. Po przeczytaniu dziesiątek opinii na Tripadvisorze zdecydowałam się na szkołę gotowania Lobong cooking school. Sang Made odebrał nas w Ubud, zabrał na lokalny targ, gdzie opowiadał o tradycjach i kuchni Balijczyków. Targ był świetny, bo nie było na nim żadnego turysty poza nami uczestnikami kursu, sami lokalesi robiący zakupy. Następnie przenieśliśmy się do tzw. compound czyli osiedla, gdzie mieszka cała rodzina, wszystkie pokolenia. Tam też miejsce mają kursy. Osiedle jest przepiękne, z własną świątynią, zanurzone wśród bujnej roślinności, wygląda jak z filmów. Najpierw powitano nas herbatą, potem przeszliśmy do siekania, tłuczenia i gotowania. Grupa była akurat, do 10 osób- byli Amerykanie, Nowozelandczycy i Australijczycy. Było wesoło i oczywiście mega smacznie. Jak będziecie kiedyś w Ubud- polecam gorąco! Zdjęcia!

Najpierw targ- te kolory były kosmiczne!

1172

1170

1169

1180

1174

1178

1195

1198

1171

1175

1179

1190

1200

1191

1182

1193

1176

1194

1196

1197

Kolej na poznanie osiedla rodzinnego.

1202

Nasz chef sprawdza czy wszystko jest tak jak powinno.

1203

Mój hot Majkel wykonuje pastę z orzeszków ziemnych 🙂

1206

Gaba i ja przy patelniach 😉

1208

Było obłędnie pyszne!

1209

1212

Dary dla balijskich bogów.

1218

1223



Tripadvisor PL 728x90



szalona sroda Image Banner 728 x 90

Jedna odpowiedź

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *